PANTEON / RECENZJE / FELIETONY / INNE / [RECENZJA] Wonder Woman i SuperGirl w Super Hero High

[RECENZJA] Wonder Woman i SuperGirl w Super Hero High

Sprawny obserwator mógł zauważyć, że w polskich sklepach z zabawkami pojawiły się ostatnio lalki sygnowane logo DC, które niekoniecznie przypominają postaci znane nam z takich filmów jak, np. Batman v Superman. Są kolorowe, uśmiechnięte, ogólnie przyjemne w odbiorze. Działy literatury dziecięcej wzbogacono o tytuły nawiązujące do Wonder Woman i Supergirl. Do Polski dotarło DC Super Hero Girls, czyli nowe uniwersum skierowanie głównie do dziewczynek w wieku wczesnoszkolnym.

W nasze ręce trafiły dwie, dostępne jak dotąd, części serii wydawniczej autorstwa Lisy Yee: Wonder Woman w Super Hero High oraz Supergirl w Super Hero High. Nie ukrywamy, że stanęłyśmy przed trudnym zadaniem. Osoby dorosłe mają napisać recenzję serii skierowanej do dzieci. Musiałyśmy zapomnieć o czymś takim jak aspekt psychologiczny postaci, skomplikowane konflikty moralne, bogactwo opisów, wielowątkowość fabuły, etc. Kiedy już odstawiłyśmy to na drugi tor, postawiłyśmy sobie pytanie: “Czy poleciłybyśmy tę serię geekowskiemu rodzicowi, który chciałby wprowadzić swoje dziecko w świat superbohaterów?”. Ten tekst będzie próbą odpowiedzi.

dcshh_1-Możemy dostać nową legitymację, jeśli na przykład nie spodoba nam się zdjęcie?
-Nie, ale tym bym się nie przejmowała. Nikt nie wygląda dobrze na tych fotkach. Spójrz na moją legitkę.”

Bohaterkami są nastolatki, które muszą się zmierzyć z największym w ich życiu wyzwaniem – szkołą. W pierwszej części poznajemy Wonder Woman w momencie kiedy dopiero składa podanie na uczelnię. Natomiast Supergirl jest tą “nową” w tomie drugim. Czytelnik towarzyszy dziewczynom podczas oswajania się z nowym miejscem i pozostałymi „superakami” (tak są potocznie nazywani uczniowie SHH). Każda z nich radzi sobie na swój własny sposób. Poza tym jest też intryga! Ktoś nie chce Wonder Woman w szkole. Dziewczyna dostaje pogróżki, a przyjaciółki starają się jej pomóc. Supergirl jest bardzo niezdarna i nie radzi sobie ze swoimi mocami. Nieustannie towarzyszy jej niepokój, że nigdy się nie dostosuje do otoczenia i zawsze będzie odstawać od innych. Jakkolwiek nudno brzmi to dla dorosłego fana komiksowej fantastyki myślimy, że fabuła – mimo tego, iż jest dość sztampowa – może przyciągnąć dzieci. Codzienne problemy i walka z przeciwnościami wyszła Lisie Yee zaskakująco dobrze. Obydwa tomy kreują bardzo dobre wzorce i choć dla nas wadą mogą być płaskie postacie, czy zbytnie wciskanie niektórych morałów, dzieci nie powinny tego zauważyć.

dcshh_2Dobrze, że Kara była przypięta pasami bezpieczeństwa, inaczej mogłaby nie przeżyć tej szamotaniny.”

Duża ilość dialogów, krótkie rozdziały,  humor, język dziecięcy sprawiają, że książka jest bardzo przystępna dla najmłodszych. Sprawę może trochę popsuć grubość książek. Choć litery są duże to na pierwszy rzut oka wydaje się, że powieści przytłaczają objętością i to może odstraszyć potencjalnych czytelników. Techniczna jakość wydania prezentuje się fantastycznie. Szczególnie uwagę przyciągają kartki, na których znajdują się proste grafiki – wybuchy, gwiazdki, cieniowane wzorki. Jednak brakuje tu… Ilustracji! Nie wiemy czemu wydawnictwo Jaguar nie umieściło w polskiej wersji językowej oryginalnych obrazków. Tym bardziej, że połączone są one z kartami postaci. Wielka strata. Nie wiemy też co myśleć o tłumaczeniu. Z początku wydawało nam się lekkie, przyjemne, a czasami wręcz „kreskówkowe”, ale odniosłyśmy wrażenie, że jest też aż nazbyt dosłowne. Odbiór tekstu był również trochę dziwny przez fakt, że superbohaterki  w większości nie posiadają, swojego “ludzkiego” alter ego. Nie ma Diany, jest tylko Wonder Woman, nie ma Pameli tylko Poison Ivy etc. Postacie identyfikujące się “zwykłymi” imionami i nazwiskami można policzyć na palcach dwóch rąk. Są to m.in: Hal Jordan, Barbara Gordon, Amanda Waller, Lois Lane…i Kara! Lekka niekonsekwencja w nazywaniu postaci. A propos pseudonimów. Nazwy własne nie zostały przetłumaczone. Gdyby dodać do nich przypisy z polskim odpowiednikiem, młody czytelnik rozwijałby przy okazji znajomość języka angielskiego. Ostatnim niuansem, na który zwróciłyśmy uwagę jest brak oznaczenia kolejności tomów. Ani na okładce, ani w środku nie ma podanej informacji, który tom cyklu czytamy. Trzeba się tego domyślić z fabuły. Zapewne każdy już to wyłapał, ale na wszelki wypadek podkreślimy – przygody Wonder Woman to część pierwsza, a Supergirl – druga.
Choć wydanie zrobiło na nas wrażenie mogło być o wiele lepiej. Chyba najtrudniej przeboleć ten brak ilustracji, ponieważ seria ma bardzo ładnie zaprojektowane postacie!

dcshh_3

Owszem, była superbohaterką, ale nie znaczyło to, że nie mogła tęsknić za mamą.”

Bardzo cieszy nas to, że uniwersum DC Super Hero Girls jest budowane w naszym kraju. Zarówno zabawki jak i lalki można dostać w dość przystępnych cenach (przynajmniej jak na „zabawkowe” realia). Mimo tego, że film pełnometrażowy ukazał się już na dvd, to na razie nie zrobił zbyt dużego szumu wokół serii. Mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Bohaterki Super Hero High są świetnymi wzorcami dla małych dziewczynek. Marka zasługuje na miejsce w harmonogramie polskich wydawnictw. 

Czy warto kupić tą książkę dzieciom, aby w przyszłości zachęcić je do superbohaterstwa? Mimo naszego wywodu każdy musi zdecydować sam, jednak gorąco do tego zachęcamy. Dziewczynki mogą wyciągnąć z nich niemałą lekcję, a rodzice uniknąć niektórych problemów w przyszłości (między innymi tych związanych z kompleksami). Naprawdę warto.

Autorki: Maja i Martyna

Jeszcze na koniec dodamy jedno “GET YOUR CAPE ON!”:

PRZECZYTAJ TAKŻE

[NEWS] Frank Miller w końcu napisze komiks o Supermanie

Jedną z ostatnich nowinek, jakie dotarły do nas z obozu DC na tegorocznym Comic-Conie w …

2 komentarze

  1. Uważam osobiście, że inicjatywa DC Superhero Girls to promyczek nadziei dla zainteresowania dziewczynek (i nie tylko rzecz jasna, ale jednak one są targetem) w świecie superbohaterów. No i w końcu są zabawki z kobiecymi bohaterkami, a to się rzadko kiedy zdarza. Generalniem świetna rzecz 😉

    • Tak jest, ja również mam nadzieję, że coś ruszy mocniej i w końcu dziewczynki i nastolatki dostaną fajne, superbohaterskie serie książek, komiksów i zabawek, które zachęcą je do eksplorowania gatunku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *