PANTEON / CYKLICZNE / [RECENZJA] Lis #3: Próba charakteru

[RECENZJA] Lis #3: Próba charakteru

Sekrety stanowią nieoderwaną cześć egzystencji niemal każdego z nas.  Niemal wszyscy posiadamy większe, bądź mniejsze tajemnice, pełniące w życiu zasadniczo jedną rolę – uczynienie naszej codziennej egzystencji łatwiejszą. Niestety (bądź na całe szczęście), zatajanie prawdy może obrócić się przeciwko nam. Przykładowo – ukrywając przed znajomymi problemy finansowe, zostajemy z kłopotem tym sami, co z kolei sprawia, że trudniej nam z niego wyjść.

Innym przykładem problematycznego sekretu jest powadzenie podwójnego trybu życia, ukrywanie swej drugiej tożsamości. Kłopot, z którym boryka się większość znanych nam superbohaterów. Trzymanie w tajemnicy podwójnej tożsamości, pozwala nam chronić bezpieczeństwo życia prywatnego, jednocześnie sprawiając liczne kłopoty, co idealnie obrazuje historia opisana w trzecim już zeszycie polskiego komiksu bohaterskiego z serii Lis. Ta część zatytułowa została Próba charakteru.

Scenariusz, będący dziełem Dariusza Stańczyka, zilustrowany został przez Dorotę Papierską, której poprzedni rysownik serii, Jakub Oleksów asystował tworząc okładkę, pierwszą stronę komiksu oraz kolorując prace nowej artystki. Zmiana rysownika w żaden sposób nie pogorszyła jakości komiksu, najnowszy album Lisa prezentuje się równie świetnie jak poprzednik. A w zasadzie nawet troszkę lepiej, w przeciwieństwie do drugiego numeru Lisa, nie znalazłem tutaj żadnego kadru, który odbiega jakością od reszty opowieści.

Jednakże wysoki poziom rysunków nie sprawi automatycznie, że komiks będzie dobry, porządny scenariusz jest konieczny. Próba Charakteru spełnia ten warunek. Dariusz Stańczyk wykazał się prawdziwym talentem tworząc fabułę uzupełnioną najrozmaitszymi smaczkami w postaci odniesień do społecznych obserwacji (sekwencja z śpiącym bezdomnym, choć drobna, kupiła moje czytelnicze serce). Świetna, poważna historia, będąca doskonałą kontynuacją wątków z poprzedniego zeszytu, doskonale komponuje się z dojrzałą kreską Pani Papierskiej.

Jak wspomniałem już we wstępie, historia z trzeciego numeru komiksu Lis, przedstawia wpływ pełnienia roli superbohatera, na życie osobiste osoby podejmującej się tego trudnego fachu. Chodzi nie tylko o pryzmat problemów osobistych, ale również o skutki, jakie działalność ta wywiera na najbliższe otoczenie.

Z powodu nocnej eskapady, Gabriel boryka się nie tylko z wyrzutami sumienia, odnośnie niefortunnego zajścia, ale również po wszystkim obrywa za zaniedbanie bliskich w potrzebie. Wątek ten stanowi część trzeciej odsłony opowieści, reszta poświęcona jest zupełnie nowej postaci – komisarzowi Zgrozie. Rewelacyjnie nakreślonej personie, będącej idealnym przykładem policjanta z powołania. To naprawdę prawdziwy gliniarz, pełniący swą służbę całym sercem, mający w poważaniu pieniądze i statystki, naprawdę dbający o bezpieczeństwo publiczne. Świetnie śledzi się – póki co krótki – wątek Zgrozy, tym bardziej, że otoczenie w jakim został on przedstawiony, również nakreślone zostało kapitalnie.


Jeśli naprawdę lubisz komiks superbohaterski, czy po prostu jesteś miłośnikiem opowieści kryminalnych, a koncepcja samozwańczego mściciela cię nie odrzuca, sięgnij po nowego Lisa. Zresztą, nie tylko po nowego, sięgnij po całość, jest to pozycja naprawdę godna uwagi.

AUTOR Łukasz Gądek

W czasach, gdym jeszcze dziecięciem był, kiedy światło dzienne ujrzała moja pierwsza kreskówka, jeden z moich kolegów nazwał mnie "polskim Stanem Lee". Dziś, po latach, pragnę naprawdę zasłużyć na ten przydomek.

PRZECZYTAJ TAKŻE

[RECENZJA] X-MEN: Mordercza Geneza

Zróbcie coś dla mnie. Wyobraźcie sobie, że za każdą obietnicę rewolucji w uniwersum superbohaterskim dostajecie jedną …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *