PANTEON / RECENZJE / FELIETONY / [RECENZJA] Deadly Class – Reagan Youth

[RECENZJA] Deadly Class – Reagan Youth

Biorąc pod uwagę ilość klasycznych i ważnych pozycji komiksowych, można spokojnie uznać, że nadal mam sporo do nadrobienia. Nie znaczy to jednak, że nie mam już swoich ulubionych scenarzystów czy artystów, bo mam ich kilku. Jednym z tych scenarzystów jest Rick Remender, którego poznałam przy okazji Głębi. Teraz, (jak to zwykle ze mną bywa) z opóźnieniem, usiadłam sobie do polskiego wydania Deadly Class i ponownie utonęłam w historii, którą poznałam przed premierą serialu na początku tego roku.

Deadly Class opowiada historię Marcusa Lopeza Arguello, pochodzącego z Nikaragui nastolatka, którego życie nie potoczyło się w dobrym kierunku. Po śmierci rodziców wylądował w ośrodku wychowawczym, a później, w wieku czternastu lat na ulicy. Z życiowego dna wyciąga go Mistrz Lin, proponując naukę w elitarnej szkole dla nastoletnich… zabójców. Tak rozpoczyna się nowy rozdział w życiu Arguello, który ma tylko jeden cel: zabicie Ronalda Reagana.

Motyw szkoły dla zabójców wydaje się dosyć… może nie do końca oklepany, ale również nie zaskakujący. Dlatego kluczem sukcesu takiej historii jest nie tylko ciekawy setting i motyw, ale też dobrze nakreślone postaci. W Deadly Class bohaterowie są właśnie tacy.

Razem z Marcusem poznajemy jego nowych znajomych, uczniów Kings Dominion. Po kolei odkrywamy nie tylko kolejne karty historii samego Arguello, ale również nastolatków, którzy później zostają jego przyjaciółmi i wspierają go w ciężkiej drodze, która czeka go w akademii. Każde z nich pochodzi z innego środowiska, i z innych powodów trafiło do Kings.

Wielkim plusem Deadly Class jest właśnie ta różnorodność. Kings Dominion może i jest niezwykłą szkołą, ale nastolatki wszędzie są takie same; w Kings również dzielą się na grupki, które stoją na różnych szczeblach popularności. Podczas spaceru korytarzami Kings mijamy dzieci członków Yakuzy, młodocianych czarnych i meksykańskich gangsterów, nazistów, ale również najzwyklejszych punków, gotów czy nerdów. W tej mieszance jest również miejsce dla potomków agentów KGB i wpływowych brudnych bakierów.

Atmosfery całej historii dodają genialne rysunki Wesa Craiga kolorowane przez Lee Loughridge’a. Palety kolorów są raczej stonowane, nie licząc sławnego wypadu całej ekipy do Las Vegas, pełnej kwasu i kokainy. Craig potrafi pokazać dynamikę każdego kadru i sceny bez większego problemu, i to właśnie prostota jego rozwiązań najbardziej mnie w tym komisie ujęła. Miejscami przypominała mi się moja lektura Hawkeye’a od Fractiona i Aji, gdzie również znajdziemy proste, ale naprawdę dynamiczne i wpasowujące się w atmosferę całej historii kadry. Craig odpowiada również za okładki wszystkich numerów i wydań zbiorczych i już one pokazują, czego można się spodziewać, i że będzie to naprawdę niesamowita lektura.

Non Stop Comics ponownie pokazało klasę. Bartosz Sztybor odwalił kawał porządnej roboty z tłumaczeniem, a o tłumaczenia zawsze się boję. Nie ma co dłużej się rozpisywać, jedyne co mogę Wam jeszcze przekazać, że jeśli nadal z jakiegoś powodu wahacie się z zakupem Deadly Class to nie zwlekajcie jeszcze bardziej. Lata 80.te, świetne rysunki i mocno dopracowany scenariusz czekają na Was i gwarantuję Wam, że się nie rozczarujecie. No, chyba, że faktem, że na polskie wydania kolejnych tomów będziecie musieli troszeczkę poczekać. 😉

Deadly Class: Reagan Youth został wydany nakładem wydawnictwa Non Stop Comics.

AUTOR Maja Rybak

Chce dołączyć do składu Zaginionych Chłopców. Kiedy tylko może zanurza się w popkulturowym oceanie filmów, seriali, komiksów oraz książek. Kocha swojego syna, Tony'ego Starka, i będzie go bronić do końca życia.

PRZECZYTAJ TAKŻE

[RECENZJA] Paper Girls – Tom 5

Kiedy tempo twojego życia wyznaczają zmiany w pracy, prace zaliczeniowe i kolejne recenzje do napisania, …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *