PANTEON / RECENZJE / FELIETONY / KOMIKSY / [RECENZJA] Archie 1-10

[RECENZJA] Archie 1-10

Dzięki Free Comicbook Day, w maju bieżącego roku miałam przyjemność zapoznać się z pierwszym zeszytem ostatniej odsłony Archiego. Wcześniej słyszałam dużo ciepłych słów o nowej serii Marka Waida i Fiony Staples (Saga), ale jakoś nie miałam okazji wgryźć się w temat. Od tego czasu ciągle przekładałam kupienie zbiorczego wydania o przygodach nastolatka. W końcu się przemogłam i był to strzał w dziesiątkę, ponieważ Archie stał się jedną z moich ulubionych serii komiksowych.

archie-1a-aaaaaaaa

Fabuła jest prosta jak makaron spaghetti przed gotowaniem, mamy tu liceum, grupę nastolatków i ich codziennie problemy. Głównym bohaterem serii jest siedemnastoletni Archie, który wraz z momentem rozpoczęcia komiksu jest świeżo po zerwaniu ze swoją dziewczyną Betty, ale długo nie zostaje singlem, ponieważ do miasta sprowadza się nowa panna. Choć opis może nie zachęcać, to gwarantuję, że na papierze wygląda to o wiele lepiej. Archie to komiks obyczajowo-komediowy, jego rozdziały trochę przypominają mi odcinki takich sitcomów jak How i Met Your Mother i Friends. Są w nim momenty, które bawią, ale są i takie, które potrafią zirytować czy zasmucić. Pozytywnym aspektem komiksu są liczne nawiązania do popkultury, dzięki nim rozmowy wydają się naturalne, a bohaterowie bardziej realni.

archie_2a

To właśnie bohaterowie tworzą Archiego, na początku wydawało mi się, że wszyscy będą sztampowi, ale dalsza lektura pokazała iż jest zupełnie inaczej. Postacie wychodzą z wyznaczonych przez popkulturę stereotypów, dzięki czemu każdy jest na swój sposób ciekawy, a utożsamianie się z nimi nie jest trudne. Komiks odrobinę przypomina mi Spider-Mana bez superbohaterstwa, podejrzewam, że gdybyśmy mieli dostać komiks tylko o Peterze Parkerze, to byłby napisany w bardzo podobnej formie. Wielkim plusem, ale jednocześnie i minusem historii jest to, że odbywa się ona podczas nauki Archiego. Komiks idealnie trafia do nastolatków i młodych dorosłych, ale nie wiem czy trafi do starszego odbiorcy. W Stanach Zjednoczonych postać rudowłosego gitarzysty jest lubiana i znana z tego, że komiksy z nim bawiły też starsze pokolenie. W naszym kraju Archie może minąć się z gustami większości dorosłych czytelników.

archie_3

Seria prezentuje się naprawdę ładnie, rysunki idealnie pasują do ducha historii. Można się przyczepić do tego, że Archie rysowany jest przez trzy osoby i na pierwszy rzut oka widać kto rysował dany zeszyt. Nie jest to duża wada, bo style autorek są podobne, ale konserwatywnym miłośnikom spójności graficznej może się to nie podobać. Na pochwałę zasługuje wydanie zbiorcze, komiks ma grube kartki (co nie jest regułą w amerykańskich komiksach), miękką okładkę i masę dodatków. Po przeczytaniu możemy obejrzeć wszystkie alternatywne okładki, ale i przeczytać o tym jak powstawał nowy Archie. Dodatkowo na ostatnich stronach znajdziemy rozdział Jugheada, komiksu będącego częścią nowego Archie Comics.

Archie to genialny przerywnik między poważnymi komiksami superbohaterskimi, coś dla tych, którzy lubią się pośmiać, ale i poczytać o życiu i utożsamić się z bohaterami. To jedna z tych serii, na które czekam ze zniecierpliwieniem. Martwi mnie natomiast fakt, że najprawdopodobniej komiks o rudym nastolatku będzie nieznośnie długą opowieścią, podobnie jak i poprzednia seria, która dotrwała aż do 666 numeru. Ten fantastyczny cykl powinien dostać konkretne zakończenie, tematyka wyjściowa wydaje się mieć ograniczoną elastyczność. Nie jest to materiał na niekończącą się sagę. 

AUTOR Maja Głogowska

Nastolatka wychowana przez Hollywood. Uwielbia szeroko pojętą popkulturę i sztukę. Jeżeli spotkalibyście się na ulicy pewnie gloryfikowałaby Nintendo i gry ekskluzywne Playstation, a jakbyś poprosił ją o polecenie filmu to zasugerowałaby seans "The Florida Project". Wierny żołnierz batalionu Archie Comics.

PRZECZYTAJ TAKŻE

[Recenzja] Saga tom 7

Jak przekonuje widoczna na okładce rekomendacja, Saga z miejsca powinna przypaść do gustu miłośnikom Gry …

4 komentarze

  1. Brzmi super, chociaż nie słyszałam wcześniej o tej pozycji 😀 Ale jak pojawia się nazwisko Parkera, to znaczy, że warto przeczytać 😀

  2. Kocham Archie ^^ więcej takich indie proszę, a nie sami trykociarze! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *