PANTEON / RECENZJE / FELIETONY / INNE / [RECENZJA] Aliens: Tribes

[RECENZJA] Aliens: Tribes

Aliens: Tribes to dość osobliwa i ciekawa pozycja. Przyznam, nie jest to żadna nowość, raczej tomik archiwalny, jednak na tyle nietypowy, że postanowiłem zwrócić na niego Waszą uwagę. Omijam tu słowo komiks (choć dla uproszczenia słowo to pojawi się w poniższym tekście), bo tak naprawdę trudno nazwać to wydawnictwo komiksem. Bardziej pasowałoby tu określenie „opowieść graficzna”. Obcy: Plemiona to w zasadzie krótkie opowiadanie, okraszone co dwie, trzy strony, pięknymi, pełnostronicowymi ilustracjami, które nadają komiksowi wspaniały nastrój rodem z pierwszych filmów o Obcych (w pewnym momencie jest nawet wzmianka o wydarzeniach z drugiej części serii).

Aliens Tribes

Komiks wydano po raz pierwszy w 1992 w Stanach, za pośrednictwem firmy Dark Horse, oraz później przez brytyjskie wydawnictwo Boxtree Limited (w 1996 roku). Za pozycję tą odpowiedzialni są Steve Bissette (wydawca i edytor Taboo, antologii komiksowych horrorów) oraz David Corman (grafik znany z współpracy z Dark Horse, Marvel i DC). Dark Horse do wielu lat wydaje komiksy na licencji Obcego, część z nich ukazała się także w Polsce.  Dzisiaj zaopatrzyć się można w kilka pokaźnej objętości edycji zbiorczych, ilustrujących losy zarówno rasy czarnych „robali” jak i wypromowanego przez wydawnictwo uniwersum Aliens vs Predator. Istoty te walczyły także z wieloma komiksowymi ikonami, takimi jak Batman, Superman, Green Lantern, Witchblade czy Sędzia Dredd.

Sama historia opisana w Tribes jest dość “klasyczna”. Orbitalna stacja medyczna zostaje zainfekowana obcymi, z rozkazem pacyfikacji zostaje wysłany oddział żołnierzy. Nie będzie tutaj jakiś specjalnych niespodzianek, czy niespodziewanych zwrotów akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że cała historia jest napisana bardzo przyjemnie, ciekawie zwłaszcza ujęte są relacje między członkami załogi i analiza niektórych postaci. Początek jest dość spokojny i wolny, ale pod koniec akcja rozkręca się i czuć rosnącą dynamikę wydarzeń. To w połączeniu z – jak już wspomniałem – wspaniałymi, grafikami nadaje całości świetną, sugestywną atmosferę.

Aliens Tribes

Wyjątkowo ciekawe są – utrzymane w ciemnej kolorystyce – arty, przedstawiające kultową rasę Xenomorphów. Genialny projekt – niestety zmarlego w maju – Hansa Gigera, wykonany do pierwszej, filmowej odsłony nadal robi piorunujące wrażenie. W połączeniu z wyobraźnią wybitnie utalentowanego grafika, doskonale rozumiejącego jak sprowadzić budzącą grozę formę do 2 wymiarów, treść opowiadania rozkwita w umyśle czytelnika. Tom ten kupiłem – nie ukrywam – przede wszystkim dla fenomenalnych ilustracji i wydaje mi się, że jest to podstawowa przesłanka dla jakiej warto sie nim zainteresować.

Koniec końców Aliens: Tribes to ciekawa pozycja i warto mieć ją w kolekcji. Jeśli jest się fanem obcego i do tego ceni się piękne grafiki to jest to zakup wręcz obowiązkowy. Jak wspomniałem komiks świetnie oddaje klimat Obcego i na pewno jest jedną z lepszych adaptacji tejże serii.

Autor: Dani

PRZECZYTAJ TAKŻE

[RECENZJA] Pan Higgins wraca do domu

Twórczość Mike’a Mignoli przeżywa ostatnio nad Wisłą renesans popularności. Kultowy Hellboy oraz jego spin-off pt. …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *