PANTEON / RECENZJE / FELIETONY / FILMY / Superbohaterki powinny ratować świat również w kinie

Superbohaterki powinny ratować świat również w kinie

Superbohaterki dla komiksowego uniwersum są tak samo ważne, jak ich męskie odpowiedniki. I choć wostatnich latach coraz częściej pojawiają się one na dużym ekranie, nadal nie dostają  pierwszoplanowych ról. Dość często zostają spychane na drugi plan, jako ozdobniki z jedną czy dwiema linijkami tekstu, mimo że nieraz potrafią skraść całe show głównemu bohaterowi. Wielką przepaść między filmami z superbohaterem, a superbohaterką najlepiej przedstawia porównanie ilości wyprodukowanych dzieł. Minęły 74 lata od pierwszego pojawienia się Wonder Woman w komiksowym świecie, a do tej pory powstały tylko dwa filmy z tą postacią. Pierwszy w 1974 roku, drugi dopiero w 2017 roku (choć rozpoczęcie prac nad tą produkcją. W międzyczasie pojawiło się na przykład osiem filmów z Supermanem oraz dziewięć z Batmanem. Chyba widać różnicę.

Dlaczego tak długo musieliśmy czekać na dobry film z superbohaterką?

Myślę, że aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba spojrzeć w przeszłość wyprodukowanych filmów z superbohaterami. Robiąc to musimy pamiętać, że prawie żaden z nich nie został wyreżyserowany przez kobietę. Za produkcją i scenariuszem ekranizacji komiksów takich jak: Elektra, Catwoman czy Supergirl głównie stali mężczyźni. Przedstawiali oni swoje bohaterki w bardzo seksistowski sposób. Najczęściej ubierając je tylko w lateksowy stanik i majtki, które więcej odkrywały niż zakrywały. Wszystko po to, żeby oglądający film mężczyzna miał na co popatrzeć. Po drugie, prawie wszystkie wymienione przeze mnie produkcje powstały w naprawdę złym okresie. Supergirl pojawiła się tuż po Supermanie III, który okazał się porażką finansową i artystyczną. I choć do Supermana kilkukrotnie wracano, to już nigdy nie próbowano stworzyć kolejnej kinowej wersji jego żeńskiego odpowiednika. Elektra zaś powstała tuż po Daredevilu, który również nie zahaczał o kino wysokiej klasy.

Nikt nie spodziewał się, że spin-off tego filmu okaże się czymś dobrym i faktycznie nie był. Choć przynajmniej tutaj spróbowano jakkolwiek zarysować osobowość czy przeszłość bohaterki. Catwoman jako jedyna miała podstawy do zostania całkiem niezłą ekranizacją, lecz ostatecznie nic z tego nie wyszło. Powstał kolejny film, który zebrał same negatywne recenzje. Z postacią bez charakteru, ubraną w skórzany, obcisły strój. Wszystkie te produkcje były kiepskie. Ale dlaczego od tamtej pory aż do dzisiaj, nie podjęto żadnej próby ponownego stworzenia filmu z superbohaterką w roli głównej? Szczególnie że w międzyczasie powstało kilka okropnych produkcji z superbohaterami. Batman and Robin uznano za najgorszy film, z którego ludzie naśmiewają się do dziś, a i tak kilka lat później powstał Batman Begins.

Nie mam pojęcia, dlaczego studia filmowe odrzuciły suberbohaterki. Szczególnie że animacją, która w 2014 roku zgarnęła Oscara było Frozen, gdzie mamy aż dwie dziewczyny w rolach głównych. The Hunger Games z Jennifer Lawrence tylko w USA zarobiły aż 408 milionów dolarów, a serie takie jak Resident Evil czy Underworld do dzisiaj są w stanie rozwijać się o kolejne sequele.

Jest wiele komiksów z różnorakimi superbohaterkami, które mają ciekawą historię i poruszają ważne tematy. Które zasługują na to aby pojawić się na dużym ekranie.

Na przykład Ms.Marvel (Kamala Khan). Muzułmanka, która kocha superbohaterów i choć dostała nadprzyrodzone zdolności, to nadal jest zwykłą nastolatką zmagającą się z codziennym życiem. Postać została fantastycznie napisana. Bardzo blisko jej do pierwszego Petera Parkera, który za maską również był zwyczajnym nastolatkiem, zmagającym się z moralnymi problemami. Tak jak ona dorastał, zakochiwał się czy po prostu popełniał błędy. W dodatku świetnie ilustruje ona dzisiejszą młodzież, problemy z jakimi muszą się mierzyć.

Kamala Khan dość długo szuka własnej tożsamości. Po aktywacji nowych mocy od razu zmienia swój wygląda, tak aby bliżej jej było do popularnych i lubianych nastolatek. W pewnym momencie zaczyna zastanawiać się, czy to dobra droga, chcąc identyfikować się z takim, a nie innym wizerunkiem. Na szczęście postanawia być sobą.

Bohaterka mimo wątpliwości nie odrzuca własnej religii, która notabene bardzo często znajduje się w centrum komiksu. Scenarzystka G. Willow Wilson, która sama jest muzułmanką nie wstydzi się ukazywania wątków powiązanych z jej wyznaniem. Komiks porusza takie tematy jak: wyobcowanie, problemy z akceptacją, mniejszości religijne czy emigrację. Stara się przekonać czytelnika, że najważniejsze, to zawsze być sobą. Zdecydowanie zasługuje na dobrą ekranizację.

Mamy również mroczny komiks Batwoman z serii New52, który oprócz ciekawej superbohaterki ma piękne kadry.

Jest poważny, utrzymany w klimacie mrocznego kryminału z elementami fantastycznymi, a może raczej załamującymi wiarę w świat przedstawiony. Zaadresowanego do dorosłego czytelnika. Batwoman nie jest po prostu kopią Batmana. Tworzy ona swój własny kodeks moralny, obejmuje własną drogę. Jest indywidualistką, żydowską, rudowłosą buntowniczką. Mimo że nie boi się chwycić za broń, musiała opuścić wojsko, ponieważ nie miała zamiaru ukrywać swojej orientacji seksualnej. Nie jest ona również ukrywana przez twórców komiksu, ale nie jest też jedynie ozdobnikiem. Na decyzję o stworzeniu homoseksualnej Batwoman czytelnicy reagowali różnie. Niektórzy chwali, inni krytykowali twórców.

We wrześniu 2013 roku współautorzy J.H. Williams i W. Haden Blackman ogłosili, że po grudniowym numerze opuszczą ten komiks z powodu konfliktów z zarządem DC Comics nad fabułą. Wydawnictwo nie pozwoliło twórcom wydać pierwotnego zakończenia, czyli pokazać wesela głównych bohaterek. Co ironiczne, w oficjalnej odpowiedzi DC Comics ogłosiło jednak, że nie są oni przeciwni ślubom homoseksualnych par. Batwoman nie mogła wziąć ślubu, ponieważ cytując: „superbohaterowie nie powinni mieć szczęśliwego zakończenia”. Takim wytłumaczeniem DC najwyraźniej strzeliło sobie w kolano. Jeżeli superbohaterowie mają odłożyć na bok własne szczęście, to dlaczego Superman mógł poślubić Lois Lane? Odsuwając aspekt seksualności na dalszy plan, Batwoman to bardzo interesująca, dynamiczna historia, która mimo że została urwana, to i tak porusza czytelników. Tak samo jak Ms.Marvel zasługuje aby pojawić się na dużym ekranie.

Oczywiście mamy o wiele więcej świetnych komiksowych superbohaterek z którymi warto się zapoznać. Na przykład bohaterkę typu plus-size Faith, Moon Girl, która dzieli mentalną więź z dinozaurem, czy She-Hulk zdającą sobie sprawę z tego, że jest w komiksie.

Wytwórnie filmowe powoli zaczynają zatrudniać większą ilość scenarzystek i reżyserek, czy też ludzi, którzy inwestują w superbohaterki, a także narzekają na ich brak w popkulturze. Studia filmowe tworząc adaptacje komiksów, starają się kreować kobiece postaci, które odgrywają w nich znaczącą rolę, stawiając na narracyjnie satysfakcjonującą historię.

AUTOR Victoria Październy

"With great power comes great bullshit."

PRZECZYTAJ TAKŻE

[RECENZJA] Action Comics #1000

Jedną z najwspanialszych rzeczy w nurcie superhero jest ponadczasowość postaci. Herosi inspirują całe pokolenia, a …

KOMENTARZ

  1. „bohaterowie nie mogą mieć szczęśliwego zakończenia” – mhm, jasne. A przepraszam, ten ślub Batmana z Catwoman, tak rozdmuchiwany od kilku dobrych miesięcy, to z przymusu? Batwoman bardzo chętnie zobaczyłabym na dużym ekranie. Ba, Batwoman, Batgirl, Raven, Wonder Girl, nawet zadośćuczynienie dla Catwoman… same komiksy DC pękają od całej masy ciekawych bohaterek z krwi i kości, ale nieee, przecież wszyscy chcą widzieć tylko Batmana, bo przecież nikt nie kojarzy żadnej innej postaci spod ich szyldu. No tak, ale przecież jest problem – trzeba by było zatrudnić kogoś, kto potrafi napisać scenariusz do filmu o superbabce, która robi coś więcej, niż tylko zakłada coraz krótsze stroje, a z tym jest duży problem (wystarczy porównać sobie stroje Amazonek w WW i JL, w tym drugim zniknęło tak ze 40% materiału, które nosiły na sobie waleczne panie. Ogółem strasznie mnie mierzi to podejście, że trzeba przecież poświecić skórą w filmie, bo bez tego przecież nikt nie będzie chciał tego oglądać).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *