PANTEON / BIOSY / EVENTY / OPISY / Top 100 najlepszych komiksów o Daredevilu – miejsca 50-41

Top 100 najlepszych komiksów o Daredevilu – miejsca 50-41

Rozpoczynamy drugą połowę rankingu. Coraz mniej w nim tytułów, które po prostu warto przeczytać, a coraz więcej takich, które koniecznie trzeba znać – nawet jeśli nie jest się wielkim fanem Daredevila. Zapraszamy!


ULTIMATE DAREDEVIL AND ELEKTRA
Ultimate Daredevil and Elektra #1-4 (2002-2003)
scenariusz: Greg Rucka, rysunki: Salvador Larroca

Nikt nie potrafił opisać pierwszego spotkania Matta i Elektry tak dobrze jak Frank Miller. Co do tego nie powinno być raczej żadnych wątpliwości. Gdyby jednak ktoś mimo to poszukiwał jakiegoś tytułu, który bierze te wydarzenia na tapet, to zamiast do filmu czy nawet serialu, w pierwszej kolejności odesłałbym go właśnie do Ultimate Daredevil and Elektra. Greg Rucka pokazuje tym komiksem w jaki sposób należy poddawać coś reinterpretacji. Co ważne, choć głównych bohaterów jest tutaj dwoje, lepiej poznajemy perspektywę Elektry. I słusznie, wszak to ona przechodzi na łamach tej mini-serii większą przemianę i scenariusz zwyczajnie musiał położyć na niej nacisk.

Panna Natchios w wydaniu Rucki to postać znacznie bardziej ludzka niż jakakolwiek jej inna inkarnacja. Scenarzysta dodaje zresztą do jej charakterystyki cenny element feministyczny – tutejsza Elektra ani na chwilę nie przestaje być niezależna i potrafi za siebie decydować. Rucka świetnie uchwycił relację tytułowej dwójki, dzięki czemu całość jest naprawdę emocjonalna i potrafi zaangażować odbiorcę. To także najlepsze spojrzenie na wersje tych postaci ze świata Ultimate. Kontynuacja pt. Ultimate Elektra niestety nie jest już tak dobra.


THE WIDOW
Daredevil vol 2 #61-64 (2004)
scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Alex Maleev

W recenzji drugiego tomu Daredevila Briana Michaela Bendisa, opublikowanej niegdyś na Panteonie, pisałem tak:

[The Widow] stanowi za to miły ukłon w stronę przeszłości. Swoiste nawiązanie do dawnych komiksów Gerry’ego Conwaya oraz Steve’a Gerbera, które napędzał właśnie romans DD z Nataszą.

Przywołuję ten fragment, bo moim zdaniem dość trafnie kreśli kontekst, w jakim należy rozpatrywać tę historię. Bendis tworzy tutaj trzymający w napięciu thriller o szpiegowskim zabarwieniu, który już sam w sobie jest solidną fabułą z Daredevilem w roli głównej.

The Widow znacznie jednak zyskuje, jeśli czytelnik kojarzy dawne, dziś już mocno przestarzałe, komiksy z lat 70., w których Matt i Czarna Wdowa stanowili niezwykle skuteczny duet samozwańczych stróżów prawa, a przy tym także dobrze dogadującą się parę ukochanych. Ta wiedza dodaje komiksowi Bendisa pewnego smaczku i tłumaczy lekką nutkę melancholii, która towarzyszy ponownemu spotkaniu tajnej rządowej agentki z niewidomym superherosem.

The Widow ukazało się po polsku w Daredevil Nieustraszony: tom 2 od Egmontu.


I AM DAREDEVIL
Daredevil vol 3 #35-36 (2014)
scenariusz: Mark Waid, rysunki: Chris Samnee

Jak wiadomo, run Marka Waida rozciągnął się na całe dwa woluminy (trzeci i czwarty). Omawiany komiks stanowił finał pierwszego z nich. Był więc ważnym, zwrotnym punktem w historii tej postaci – nie tylko pod względem wydawniczym, ale także fabularnym, bo to właśnie na jego łamach Matt w końcu postanawia wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Słowem, robi coś, od czego wcześniej przez długi czas starał się uciekać. To tutaj Murdock przestaje udawać Greka i przyznaje to, co wszyscy wiedzieli od dawna. Jest Daredevilem. Pora zakończyć ten cyrk wokół jego osoby.

Skoro już kompletnym przypadkiem nawiązałem do Grecji, odnotuję także, że #35 numer trzeciego woluminu jest jedynym zeszytem pisanym przez Waida, w którym występuje pochodząca z tamtego kraju Elektra Natchios. Scenarzysta, który długo wzbraniał się przed wykorzystywaniem pomysłów Franka Millera, złamał swoją zasadę i… nic złego się nie stało. Zdołał logicznie wkomponować Elektrę w fabułę i wzorowo rozpisał jej relację z Mattem. Niewątpliwie czuć między tą dwójką prawdziwą chemię.


DARK ART
Daredevil vol 5 #10-14 (2016–2017)
scenariusz: Charles Soule, rysunki: Ron Garney

Po niemrawym, odrobinę rozczarowującym początku, Daredevil pod batutą Charlesa Soule’a w końcu zaczął spełniać oczekiwania. Dark Art to pierwsza z historii pisanych przez tego scenarzystę, do której naprawdę ciężko było mieć jakiekolwiek większe zastrzeżenia.

Fabuła zawiązuje się tu w iście makabryczny sposób. Otóż Daredevil i Blindspot w trakcie jednej ze swoich akcji znajdują obraz namalowany krwią ponad stu osób. O nietypowym dziele sztuki natychmiast robi się głośno, a kolejne służby włączają się w poszukiwania „artysty”. Wszystko wskazuje na to, że nie jest nim zwykły człowiek, a inhuman. Hell’s Kitchen staje się sceną jego performance’u, a Matt i Sam zajmują miejsca w pierwszym rzędzie. Soule’owi udało się tutaj wykreować niezwykle gęstą atmosferę, a stworzony przez niego złoczyńca nie tylko budzi obrzydzenie i przeraża, ale także wprowadza do tej historii dojmujące poczucie terroru.


PARTS OF A HOLE
Daredevil vol 2 #9-15 (1999-2001)
scen.: D. Mack, rysunki: J. Quesada (#9-11, #13-14), R. Haynes (#12), D. Ross (#15)

David Mack jest wybitnym rysownikiem, a każdą z jego prac można rozpatrywać w kategoriach najprawdziwszego arcydzieła. Daredevil miał wielkie szczęście, że ten artysta zawsze kręcił się w pobliżu dedykowanej mu serii. Stworzył kilka kapitalnych okładek i odpowiadał za oprawę graficzną przełomowego Wake Up autorstwa Briana Michaela Bendisa, którego zresztą sam ściągnął do Marvela. Mack na tym jednak nie skończył – próbował swoich sił także jako scenarzysta. Na potrzeby drugiego woluminu Daredevila napisał dwie krótkie historie: Parts of a Hole oraz Echo, obie dotyczące wykreowanej przez niego nowej postaci. Maya Lopez, bo tak miała na imię, była niesłyszącą dziewczyną, wychowywaną przez Wilsona Fiska. Podobnie jak Matt Murdock, pozbawiona jednego zmysłu nauczyła się maksymalnie wykorzystywać pozostałe. W przypadku pierwszej z poświęconych jej historii, obowiązkami dzieliło się kilku rysowników, zaś drugą Mack zilustrował w całości samodzielnie.

Graficznie Echo stało więc na wyższym poziomie, ale fabularnie niewątpliwie ustępowało Parts of a Hole. Powód był dość błahy – zeszyty od numeru #9 do #15 po prostu nieporównywalnie lepiej się czytało. Mniej przegadany scenariusz, pozwalający nam obserwować Mayę w akcji, paradoksalnie mówił o niej znacznie więcej niż stanowiące podróż w głąb jej umysłu Echo. Trudno się dziwić – Mack w końcu korzystał ze sprawdzonych metod. Parts of a Hole podąża tą samą drogą, co Elektra Saga czy też Typhoid Mary. To kolejna historia o namiętnościach, niewłaściwej, niemożliwej do przetrwania miłości i głęboko chowanych urazach. Ceniłbym ją zdecydowanie bardziej, gdyby wydana została w formie osobnej powieści graficznej. Jako bezpośrednia kontynuacja Guardian Devil zdaje się trochę nie na miejscu.  


MARKED FOR DEATH
Daredevil vol 1 #159-161 (1979-1980)
scenariusz: Roger McKenzie, rysunki: Frank Miller

Historia, która ukształtowała Bullseye’a i wylansowała go na największego przeciwnika Daredevila. Dynamika ich relacji, jaką przedstawił tutaj McKenzie, stanowiła podstawę dla wszystkich późniejszych fabuł z udziałem tej dwójki. Marked for Death (czasem można spotkać się również z tytułem Marked for Murder) pokazuje także, że komiksy tego scenarzysty nie leżały tak daleko od kultowego runu jego następcy, jak przecież zwykło się uważać.

Jasne, to Miller tchnął w Daredevila nowe życie i posunął się do rzeczy, o których inni nie odważyliby się wówczas nawet pomyśleć, ale nie da się jednak nie zauważyć, że już za kadencji McKenzie’ego seria przeszła pierwsze poważne zmiany. Niektóre pomysły, które z przyzwyczajenia przypisuje się Millerowi, takie jak właśnie zwiększenie roli Bullseye’a, przekształcenie relacji Matta i Nataszy w przyjaźń czy też wprowadzenie perspektywy Bena Uricha, to tak naprawdę zasługa jego poprzednika. Warto o tym pamiętać.

Marked for Death ukazało się po polsku w 85. tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela pt. Daredevil: Naznaczony śmiercią oraz w Daredevil Frank Miller: tom 1 od Egmontu.


WEST-CASE SCENARIO
Daredevil vol 4 #8-10 (2014-2015)
scenariusz: Mark Waid, rysunki: Chris Samnee

Mark Waid miewał świetne pomysły jako scenarzysta serii o Daredevilu, a powołanie do życia dzieci Purple Mana było prawdopodobnie najlepszym z nich. Killgrave, a zatem jeden z najdłuższych stażem przeciwników „Diabła z Hell’s Kitchen”, aż do czasu Alias Briana Michaela Bendisa nie odsłaniał swojej mroczniejszej strony. Każdy z czytelników zdawał sobie sprawę, co potrafi, ale nie szła za tym żadna większa refleksja. Purple Man po prostu kontrolował ludzi. Dopiero Bendis uczynił z Killgrave’a naprawdę straszną postać, pokazując jak bardzo jego zdolności mogą zniszczyć komuś życie. Waid kreatywnie rozwija ten koncept.

West-Case Scenario dowiadujemy się, że Jessica Jones, jak można się domyślić, nie była jedyną kobietą, którą wykorzystał złoczyńca. Co więcej, niektóre z nich urodziły jego dzieci. Gdy te osiągnęły już kilka lat i w końcu się ze sobą spotkały, wspólnie postanowiły zemścić się na ojcu. Fabuła nie jest może aż tak ponura, jak we wspomnianym Alias i nie wnika tak głęboko w psychologię postaci, ale nadal budzi pewien niepokój i przyprawia o ciarki. Pozostaje przy tym bardziej zniuansowana i mniej dosłowna. Poza małym wyjątkiem – to na łamach tej historii, Matt Murdock po raz pierwszy wprost przyznaje, że cierpi na depresję.


DEVILS
Daredevil vol 1 #169 (1981)
scenariusz i rysunki: Frank Miller

Swoją kadencję na stołku scenarzysty serii o Daredevilu, Miller rozpoczął od naprawdę mocnego uderzenia. W debiutanckim numerze powołał do życia Elektrę, z kolei w drugim nadał ostateczne rysy postaci Bullseye’a. Przesłanki za tym, że „Oczko” może stać się złoczyńcą sporego kalibru dało się już wyczuć w historii pt. Marked for Death, ale to tutaj po raz pierwszy ujawniło się charakterystyczne dla niego szaleństwo.

Na kartach omawianego zeszytu Bullseye ucieka ze szpitala i zaczyna szwendać się po ośnieżonym Nowym Jorku, a w każdym mijanym przechodniu dostrzega Daredevila – swoją największą zmorę. Jednym numerem Millerowi udało się dokonać kilku rzeczy: doszlifował charakter Bullseye’a, nakreślił wewnętrzny konflikt Matta oraz odpowiednio przygotował grunt pod dalszą część swojego legendarnego runu.


EXPOSE
Daredevil vol 1 #164 (1980)
scenariusz: Roger McKenzie, rysunki: Frank Miller

Bez wątpienia najlepsza, najbardziej pamiętna historia o „Człowieku nieznającym strachu”, jaka wyszła spod pióra Rogera McKenzie’ego. To zarazem jeden z ostatnich zeszytów jego autorstwa – już za kilka numerów Daredevila miał bowiem przejąć po nim dotychczasowy rysownik, Frank Miller. W schyłkowym etapie runu McKenzie’ego dało się już zresztą odczuć, że posępny klimat bijący z oprawy graficznej coraz śmielej udziela się scenariuszowi i zaczyna dyktować kierunek całej serii. Dlatego też Expose, podobnie jak znajdujące się trzy pozycje niżej Marked for Death, sprawia wrażenie, jakby było pisane już przez Millera, czym może zmylić mniej rozeznanego czytelnika.

Tytuł, który nawiązuje tutaj do jednego z określeń na dziennikarską rewelację, mówi w zasadzie wszystko o fabule. Daredevil, który w poprzednim numerze cudem przeżył starcie z Hulkiem, leży teraz w szpitalu i przyjmuje kolejnych gości. Po wizycie złożonej mu przez członków Avengers, przy jego łóżku zjawia się pewien doświadczony reporter z redakcji „Daily Bugle”. Ben Urich, bo tak się przedstawia, oświadcza obrońcy Hell’s Kitchen, że odkrył jego prawdziwą tożsamość. Nic nie wskazuje na prowokację. Wręcz przeciwnie – dziennikarz ma sensowne argumenty na podparcie swojej tezy…

Expose ukazało się po polsku w 85. tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela pt. Daredevil: Naznaczony śmiercią oraz w Daredevil Frank Miller: tom 1 od Egmontu.


PAPER CHASE
Daredevil vol 1 #178-180 (1982)
scenariusz i rysunki: Frank Miller

Trzy kapitalne zeszyty, które kładą fundamenty pod punkt kulminacyjny kultowego runu Franka Millera. To na ich kartach coraz bardziej bezwzględna i zimna Elektra nawiązuje współpracę z Kingpinem, który na dobre rozsiadł się już w swoim starym fotelu i znów trzęsie całym Hell’s Kitchen. To także tutaj dochodzi do  słynnej konfrontacji zabójczyni z raczkującym dopiero jako postać, Benem Urichem. Zwykłym, szarym dziennikarzem, który nigdy nie musiał tak bardzo bać się o swoje życie. Uświadczymy tu również rozwiązania wątku zaginionej Vanessy, którą Matt odnajduje w prawdopodobnie najpaskudniejszym miejscu na mapie Nowego Jorku.

Po zapoznaniu się z numerami od #178 do #180 nikt nie powinien mieć już wątpliwości, co do tego jak ważnym i przełomowym scenarzystą był dla Daredevila Frank Miller. Panele, na których Elektra grozi Benowi, na stałe zapisały się w historii komiksu. Podobnie zresztą, jak starcie tytułowego herosa z prymitywnym gangiem mutantów – motyw, który powrócił przecież w wybitnym Powrocie Mrocznego Rycerza. Ba, nawet mało istotny fabularnie crossover z bohaterami do wynajęcia, czyli Power Manem i Iron Fistem, który zwraca uwagę na to, że Murdock, Luke i Danny działają w zasadzie w tym samym rewirze, można traktować w pewnym stopniu jako podwaliny pod serial o przygodach Defenders.

Paper Chase ukazało się po polsku w 40. tomie kolekcji Superbohaterowie Marvela pt. Elektra.


Rzućcie okiem także na wcześniejsze części rankingu:

Miejsca 100-91

Miejsca 90-81

Miejsca 80-71

Miejsca 70-61

Miejsca 60-51

AUTOR Maurycy Janota

Wsiąknął w komiksy za sprawą legendarnego runu Franka Millera w serii o Daredevilu. Odkąd przeczytał wszystkie historie z udziałem Matta Murdocka i Elektry, zabija czas na różne sposoby. Pisze opowiadania, po raz setny wraca do oryginalnej trylogii Star Wars lub ogląda horrory studia Hammer.

PRZECZYTAJ TAKŻE

Top 100 najlepszych komiksów o Daredevilu – miejsca 40-31

Miejsca w pierwszej połowie stawki muszą zajmować już naprawdę wyśmienite historie z Daredevilem. Dlatego spodziewajcie …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *