PANTEON / BIOSY / EVENTY / OPISY / Top 100 najlepszych komiksów o Daredevilu – miejsca 20-11

Top 100 najlepszych komiksów o Daredevilu – miejsca 20-11

Pora na ostatni przystanek przed finałową dziesiątką. Miejsca od dwudziestego do jedenastego zajmują wyjątkowe komiksy, imponujące pod katem scenariusza, oprawy graficznej lub wprowadzanych konceptów. Sprawdźcie o jakich tytułach mowa!


WITHOUT FEAR
Daredevil vol 2 #100-105 (2007-2008)
scenariusz: Ed Brubaker, rysunki: Michael Lark i Paul Azaceta (#104-105)

W czasie, gdy Ed Brubaker sprawował pieczę nad Daredevilem, robił to, co potrafił najlepiej – mieszał obyczajowy dramat z pełnokrwistym kryminałem. Jego historie naznaczone były więc intrygami, w których tle rozgrywały się zwykle skomplikowane, interesująco prowadzone wątki romansowe. Jako że umiejętnie równoważył obie te składowe, cały run tego scenarzysty od początku aż do końca stał na równym, wysokim poziomie. Jednym z bardziej pamiętnych story arków autorstwa Brubakera było właśnie Without Fear.

W omawianym komiksie autor dalej rozwijał swój pomysł, zakładający wykorzystywanie dawnych, lekko już przykurzonych złoczyńców, których korzenie sięgały jeszcze zeszytów pisanych przez Stana Lee. Tutaj sięgnął po postać z wyjątkowo zagmatwaną historią i zdołał uczynić z niej naprawdę wymagającego, mrożącego krew w żyłach złoczyńcę. Ponadto w fabułę wmieszał niczego nieświadomą Millę Donovan, czym sprawił, że finalnie starcie Daredevila ze starym/nowym przeciwnikiem odcisnęło trwały ślad na psychice Murdocka.

Without Fear ukazało się po polsku w Daredevil Nieustraszony: tom 5 od Egmontu.


PARADISO
Daredevil vol 1 #349-350 (1996)
scenariusz: J.M. DeMatteis, rysunki: Cary Nord (#349) i Ron Wagner (#350)

Podczas krótkiego runu J.M. DeMatteisa, Daredevil symbolicznie przebrnął przez piekło, cierpiał w czyśćcu i w końcu odnalazł spokój w raju. Historią pt. Paradiso scenarzysta zamknął tę „nieziemską trylogię” (jak roboczo nazwałem ją w poprzedniej części rankingu) i zakończył swoją przygodę z serią. Z czytelnikami pożegnał się mocnym akcentem, bo ostatnie dwa zeszyty jego autorstwa to prawdziwa emocjonalna bomba. Od czasów Franka Millera nikt nie zanurzył się w psychikę Murdocka tak głęboko jak właśnie DeMatteis. Bohater, który powiedzmy to sobie wprost, stawał się powoli parodią samego siebie, w końcu doczekał się należnego mu szacunku.

Daredevil ostatecznie rozlicza się tutaj z przeszłością. Koniec z potrójnymi tożsamościami, chorobami psychicznymi i pozorowaniem śmierci. Wraca stary, dobry „Diabeł z Hell’s Kitchen”. Dokładnie taki, jakiego pokochały tysiące fanów na całym świecie. DeMatteis odzyskał dla nas Matta i aż strach pomyśleć, co by było gdyby nie dano mu wtedy ku temu szansy.


WIDOW’S BITE
Daredevil vol 1 #187-190 (1982-1983)
scenariusz: Frank Miller, rysunki: Klaus Janson

Nie jest żadną tajemnicą, że pod koniec swojego runu w Daredevilu Frank Miller głową był już gdzie indziej. Od jakiegoś czasu myślał bowiem o tym, żeby poświęcić całą swoją uwagę bardziej autorskim projektom. Gdy rozpoczął prace nad ambitnym Roninem, seria o przygodach Śmiałka przestała mu po prostu wystarczać. W pewnym momencie zrezygnował nawet z jej ilustrowania, obowiązki rysownika zrzucając w całości na barki Klausa Jansona. Na szczęście Miller podszedł do sprawy w pełni profesjonalnie i w ostatnich numerach Daredevila swojego autorstwa zdołał wykrzesać z siebie naprawdę znakomite scenariusze.

Widow’s Bite to ostatnia dłuższa historia, którą przygotował przed odejściem. W fabule pełnej rozmachu, akcji oraz dramaturgii powrócił do wątku Elektry Natchios i The Hand. Zamknął go wzorowo, rozsiewając wokół klanu ninja i jego działalności fascynującą aurę tajemnicy. Organizacja wykrada tutaj ciało swojej niegdyś najlepszej zabójczyni w celu jej wskrzeszenia. Odwieczni przeciwnicy The Hand, nazywający siebie Chaste, planują powstrzymać rytuał i zwracają się o pomoc do Daredevila i Czarnej Wdowy.

Fragmenty Widow’s Bite ukazały się po polsku w Elektra Saga część pierwsza: Ściana od AS Editor. 


RETURN OF THE KING
Daredevil vol 2 #116-119, #500 (2009)
scenariusz: Ed Brubaker, rysunki: David Aja (#116) i Michael Lark (#117-119 i #500)

Kingpin pozostawał przez lata tak interesującym złoczyńcą głównie dlatego, że w przeciwieństwie do wielu innych antagonistów miał swoją historię i łatwo było określić jakimi pobudkami się kieruje. Pod tą wielką masą mięśni krył się człowiek zdolny do miłości, współczucia czy też rozpaczy. Nie dało się go zatem zaszufladkować jako pozbawionego emocji i moralności gangstera. Wątek jego związku z Vanessą Fisk, przewijający się przez lata na dalszym planie w serii o Daredevilu, śmiało można zresztą uznać za jeden z bardziej poruszających romansów, jakie zaprezentowano kiedykolwiek w komiksach superbohaterskich.

Historią, która pozwala zobaczyć Kingpina właśnie z tej strony jest Return of the King, przypominające pod wieloma względami słynne Gangwars Millera, które zdefiniowało Wilsona jako przeciwnika Daredevila. Tutaj także byłego króla półświatka spotyka tragedia, która zmusza go do powrotu do Hell’s Kitchen. To jednak jedynie punkt wyjścia całej tej opowieści, która płynnie przechodzi w widowiskowy, pełen spektakularnych scen walki finał runu Eda Brubakera.

Return of the King ukazało się po polsku w Daredevil Nieustraszony: tom 6 od Egmontu.


IKARI
Daredevil vol 3 #23-27 (2013)
scenariusz: Mark Waid, rysunki: Chris Samnee

Układając tę listę, miałem nie lada problem z komiksami pisanymi przez Marka Waida. Ranking zakładał bowiem rozbijanie dłuższych cykli wydawniczych na pomniejsze historie, a w takiej formie run wspomnianego autora zdaje się tracić. Jego siłą nie były przecież efektowne fabuły, a konsekwentny rozwój postaci i pewna stabilność, przez którą trudno było wskazać wyraźnie lepsze albo odczuwalnie gorsze rozdziały. Tak, jak Waid nie zaliczył żadnej większej wpadki, tak też nie zostawił po sobie zeszytów, które pod kątem scenariusza mogłyby mierzyć się z najwybitniejszymi tytułami o Daredevilu.

Ikari jest najwyżej ocenioną przeze mnie historią tego scenarzysty. Stoi za nią ciekawy i odważny koncept, który udanie balansuje między superbohaterskim absurdem a naprawdę ponurym, ciężkim dreszczowcem. Arcywróg „Człowieka nieznającego strachu” dochodzi do wniosku, że Daredevila może pokonać tylko on sam. Decyduje się więc odtworzyć genezę Murdocka. W schroniskach dla bezdomnych znajduje swoje króliki doświadczalne, a następnie oślepia je tą samą toksyną, która oślepiła niegdyś młodego Matta. Pomimo że ofiar śmiertelnych wciąż przybywa, złoczyńca pociągający za sznurki nie zamierza przestać, dopóki testy nie odniosą sukcesu.


THE ORIGIN OF DAREDEVIL
Daredevil vol 1 #1 (1964)
scenariusz: Stan Lee, rysunki: Bill Everett

Pierwszego komiksu z udziałem Daredevila po prostu nie mogło zabraknąć na tej liście. Nawet pomimo tego, że dramatycznie się postarzał i obecnie nie sposób traktować go inaczej niż jako zwykłą ciekawostkę. Zeszyt sprzed ponad pięćdziesięciu lat czyta się dziś naprawdę ciężko, a i kreska Billa Everetta niespecjalnie pomaga, budząc skojarzenia raczej ze starymi romansami, aniżeli superbohaterską opowieścią.

Cóż jednak z tego, skoro to właśnie tutaj Stan Lee wprowadził wszystkie kluczowe elementy charakterystyki Matta i zarysował całe jego otoczenie. Przedstawił nam nie tylko młodego niewidomego prawnika, ale także dobrego ojca-nieudacznika, późniejszą wielką miłość w osobie Karen Page, wiernego przyjaciela, Foggy’ego, oraz obskurną dzielnicę Hell’s Kitchen, która wkrótce miała stać się świadkiem wielu niewiarygodnych, fantastycznych historii. Reasumując, zestarzała się więc głównie forma, treść jak najbardziej ciągle się broni.

The Origin of Daredevil ukazało się po polsku w 68. tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela pt. Początki Marvela: Lata sześćdziesiąte, w 24. tomie kolekcji Superbohaterowie Marvela pt. Daredevil oraz w Essential Daredevil: tom 1 od Mandragory.


DECALOGUE
Daredevil vol 2 #71-75 (2005)
scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Alex Maleev

Kolejna w rankingu historia pióra Briana Michaela Bendisa jest nie tylko piekielnie dobrym komiksem, ale także stanowi miłą ciekawostkę dla polskich czytelników. Scenarzysta otwarcie przyznawał, że tworząc swój Decalogue, inspirował się słynnym dziełem Krzysztofa Kieślowskiego o tym samym tytule. Cykl Dekalog nakręcony przez zmarłego, wybitnego reżysera składał się z dziesięciu filmów telewizyjnych, które krążyły wokół założeń biblijnych przykazań. Na łamach pięciu zeszytów serii o Daredevilu Bendis oddał mu swój hołd.

Fabuła Decalogue skupia się na uczestnikach terapii grupowej, odbywającej się w kościele. W jej trakcie bohaterowie opowiadają o swoich spotkaniach z Daredevilem. Każda następna anegdota zdaje się coraz dziwniejsza i straszniejsza, a całość prowadzi do zaskakującego zwrotu akcji. Maestria zarówno pod kątem scenariusza, jak i warstwy graficznej – Alex Maleev daje tu prawdziwy popis umiejętności.

Decalogue ukazało się po polsku w Daredevil Nieustraszony: tom 3 od Egmontu.


YELLOW
Daredevil: Yellow #1-6 (2001-2002)
scenariusz: Jeph Loeb, rysunki: Tim Sale

Jeph Loeb i Tim Sale stanowią jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w świecie współczesnego komiksu. Przyczyniły się do tego stworzone przez nich historie o Batmanie – głośne The Long Halloween i jego kontynuacja pt. Dark Victory – a także „Kolorowa Trylogia” (która z czasem rozrosła się do tetralogii), przypominająca początki najpopularniejszych superbohaterów ze świata Marvela. Jej pierwsza część dotyczyła postaci Daredevila, będąc przy tym urokliwą, sentymentalną laurką dla Srebrnej Ery Komiksu. 

Na kartach Yellow autorzy przedstawiają genezę „Śmiałka” oraz reinterpretują kilka początkowych numerów dedykowanej mu serii, za którymi stali Bill Everett i Stan Lee. Jest to zatem w dużej mierze niejako praca odtwórcza, ale inne rozłożenie akcentów i nastrojowa oprawa graficzna wprowadzają do tej historii powiew świeżości, czyniąc z Yellow wartościową, samodzielną pozycję. Od dzieła Loeba i Sale’a nie ma zatem sensu wymagać szczególnej oryginalności. Obrana konwencja eliminuje także jakikolwiek element zaskoczenia. Pomimo to omawiana mini-seria pozostaje idealnym punktem zaczepienia dla czytelników, którzy dopiero zamierzają rozpocząć swoją przygodę z komiksami o niewidomym herosie. Nie ma lepszego tytułu, który objaśniałby klasyczny origin Daredevila w bardziej przystępny sposób.

Yellow ukazało się po polsku jako Daredevil: Żółty od Mucha Comics.


THE ASSASSINATION OF MATT MURDOCK
Daredevil vol 2 #173-175 (1981)
scenariusz i rysunki: Frank Miller

Ujęcie tych trzech zeszytów jako jednej historii może wydać się trochę naciągane, ale takie uroki runu Franka Millera, który nie dzielił się na poszczególne rozdziały, jak miało to miejsce np. u Briana Michaela Bendisa lub Eda Brubakera. Późniejszy twórca Sin City pisał Daredevila ciągiem, regularnie stosując cliffhangery czy też rozpoczynając jedne wątki jeszcze zanim te drugie dobiegły końca. Myślę jednak, że skoro już podjąłem decyzję, żeby taką metodą układać ranking, nominację The Assassination of Matt Murdock w takiej formie uda mi się obronić. Pierwsza część tej historii, choć luźno powiązana z następnymi dwoma i znacznie od nich odstająca, przypomina czytelnikom o postaci Gladiatora. Zreformowany złoczyńca odgrywa w kolejnych numerach ważną rolę i zwyczajnie nie wypada całkowicie zignorować zeszytu #173.

Matt Murdock postanawia bronić niewinnego Melvina w sądzie. Tymczasem do Nowego Jorku powraca Elektra, która odkryła, że tajemniczy klan ninja wydał wyrok na jej dawnego ukochanego. Ma nadzieję spacyfikować wyszkolonych zabójców nim ci przypuszczą atak. Miller wprowadza tutaj The Hand do świata Daredevila, otwierając serię na mistyczne, paranormalne wątki. Czas pokazał, że było warto.

The Assassination of Matt Murdock (bez numeru #173) ukazało się po polsku w 40. tomie kolekcji Superbohaterowie Marvela pt. Elektra.


HARDCORE
Daredevil vol 2 #46-50 (2003)
scenariusz: Brian Michael Bendis, rysunki: Alex Maleev

Kiedy już sam tytuł idealnie oddaje ducha komiksu, mam znacznie ułatwione zadanie, a jego krótki opis nie stanowi większego problemu. Hardcore to po prostu… hardcore i już. Akcja gwałtownie przyspiesza, a stawka rośnie. Kingpin rozpoczyna swoją drogę z powrotem na szczyt Hell’s Kitchen. Wytacza w tym celu najcięższe możliwe armaty – Typhoid Mary i cholernego Bullseye’a. Nasyłając ich na Millę Donovan, prowokuje Matta i uwalnia w nim prawdziwą bestię. Daredevilowi w końcu puszczają hamulce. Postawiony pod ścianą podejmuje coraz bardziej radykalne decyzje.

Nie brakuje fabuł o bohaterach, którzy w pewnym momencie swojej „kariery” tracą nad sobą kontrolę, ale tylko nieliczne pokazują to w sposób wiarygodny i zgodny z ich dotychczasowym charakterem. Dokładnie taką historią jest Hardcore. Wszystko zdaje się przebiegać tutaj naturalnie. Bendis nie wymusza pewnych zmian w osobowości protagonisty, a stosowane przez niego fabularne wolty zaskakują tak, jak powinny i trafiają w punkt. Ukazane na łamach tego komiksu starcia Matta z Bullseye’em i Kingpinem nie dość, że są wybitnie angażujące, to dodatkowo dają niesamowitego kopa. Bendis u szczytu swoich możliwości.

Hardcore ukazało się po polsku w Daredevil Nieustraszony: tom 2 od Egmontu.


Oczekiwanie na wielki finał polecamy umilić sobie lekturą poprzednich odsłon topki:

Miejsca 100-91

Miejsca 90-81

Miejsca 80-71

Miejsca 70-61

Miejsca 60-51

Miejsca 50-41

Miejsca 40-31

Miejsca 30-21

AUTOR Maurycy Janota

Wsiąknął w komiksy za sprawą legendarnego runu Franka Millera w serii o Daredevilu. Odkąd przeczytał wszystkie historie z udziałem Matta Murdocka i Elektry, zabija czas na różne sposoby. Pisze opowiadania, po raz setny wraca do oryginalnej trylogii Star Wars lub ogląda horrory studia Hammer.

PRZECZYTAJ TAKŻE

[Recenzja] Runaways Tom 1

Na pewnym etapie życia wszyscy młodzi ludzie są przekonani, że ich rodzice to najgorsi ludzie …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *